![]() |
wtorek, 31.marca.2009, 12:36
porankami ucieka przed przywiązaniem, nocami panicznie boi się bliskości, bo za dnia może boleć. od połowy swego życia żyje poza światem. na zimno i bez uczuć. płaska, sztywna. jak z tektury, nietrójwymiarowa.
już nie rozpoznaje świata jak znajomych twarzy na ulicy. nie potrafi się poruszać. zdelokalizowana, złamana. nadal trwa i kradnie sobie czas. niedoskonała, pokaleczona. ja ci nie pomogę, bo sama nie rozumiem. stacza się gdzieś, gdzie nie sięga nawet jej własna wyobraźnia. Komentarze (0), Dodaj
|